Wstęp, ale merytoryczny – o czym to będzie i dlaczego tak?

Podcastów o biznesie jest już bez liku – i dobrze o tym wiem. Mimo to postanowiłam nagrać kolejny. Czy osiągnę cel? Zobaczymy.
Dlaczego w ogóle to robię?
Od kilkunastu lat towarzyszę firmom w rozwoju – i bardzo często widzę, jak ten rozwój bywa opresyjny. Dla właścicieli, dla menedżerów, dla pracowników. A ja uważam, że można inaczej. Że można jednocześnie rozwijać firmę i siebie – w zdrowy sposób. Przynajmniej znacznie zdrowszy niż to, co zwykle widzę.
Mam nadzieję, że te treści trafią do osób, w których jest taka potrzeba.
Drugi powód jest prostszy: od kilku lat regularnie dostaję pytania o wykłady, warsztaty, rozmowy. Ten podcast jest moją odpowiedzią na nie.
W pierwszym odcinku opowiadam o tym, jak psychologia i biznes są ze sobą powiązane – i dlaczego w dzisiejszym świecie tak ważne jest, żeby być świadomym tych połączeń.
Witam Was serdecznie w pierwszym, wprowadzającym odcinku podcastu „Dojrzałość w Biznesie”. Już wiem, że pierwszym i nie ostatnim – jednym rzutem nagrałam dwa, a może nawet trzy odcinki. To taka strategia wzmagająca moje zaangażowanie: jak nagrám więcej, trudniej mi porzucić pomysł niż po nagraniu jednego. Czuję, że ten haczyk na siebie jest mi w tym momencie potrzebny, bo mimo że decyzję o nagrywaniu podcastu podjęłam już jakiś czas temu, to systematycznie odzywają się moje wewnętrzne wątpliwości: masz tyle pracy, a dokładasz sobie kolejny obowiązek; tyle już jest podcastów, kogo zainteresuje kolejny; a co ty właściwie wiesz… i tak dalej.
Na szczęście mam wokół siebie wiele życzliwych osób, które pomagają mi się urealnić – za co im bardzo dziękuję. Dostrzegam, jak często przyjaciele, znajomi, współpracownicy, uczestnicy warsztatów, czytelnicy i klienci dają mi bardzo pozytywne informacje zwrotne i doceniają treści, którymi się dzielę. Nie mówiąc już o tym, że możliwość odsłuchania podcastu to dla moich potencjalnych partnerów biznesowych świetna weryfikacja, czy nam ze sobą po drodze. Właściwie więc historia moich własnych wątpliwości idealnie ilustruje to, o czym chcę opowiadać w tym podcaście.
Psychologia biznesu – dlaczego wciąż udajemy, że te dwa światy nie mają ze sobą nic wspólnego?
Myślę, że dotarliśmy do punktu, w którym trzeba zacząć mówić otwarcie: przedsiębiorca, prezes, menedżer, każdy pracownik – to też człowiek. A my często o tym zapominamy we wszechogarniającej kulturze zajętości. Często dopada nas czarno-białe, rozszczepione myślenie – albo skuteczność i wzrost, albo dobrostan, nic pomiędzy.
Jest dużo bardzo dobrych podcastów biznesowych – o marketingu i sprzedaży – i sporo świetnych podcastów psychologicznych. Ale chyba wciąż za mało treści, które pokazywałyby połączenie tych dwóch obszarów, jakbyśmy chcieli, żeby ono nie istniało. Złudne, bo czego byśmy nie robili, nasza psychika i tak bezwzględnie wpływa na nasze biznesy i pracę. Właściwie w dużym stopniu je determinuje. Umiejętność zajmowania się swoim wnętrzem to więc paradoksalnie jeden z głównych czynników „sukcesu”. I o tym między innymi będziemy rozmawiać.
Kultura organizacyjna – co tak naprawdę decyduje o tym, czy strategia wyląduje na półce
Pracuję strategicznie od kilkunastu lat i nie wstydzę się przyznać, że to był bardziej przypadek niż plan. Pierwsze strategie tworzyłam intuicyjnie – takie były okoliczności. Natomiast mój silny rys perfekcjonistki, który dziś staram się bardzo pacyfikować i wykorzystywać elastycznie jako zasób, a nie przymus, spowodował, że zaczęłam pogłębiać wiedzę z obszaru strategii, budowania i pozycjonowania marki.
Po jakimś czasie zauważyłam, że już podczas pracy z zespółem potrafię z dużym prawdopodobieństwem określić, czy firma wdroży opracowany koncept, czy raczej odłoży strategię na półkę i zapomni o niej, wracając do poprzednich schematów działania. Co zwykle decydowało o gotowości do odważniejszego podejścia w pozycjonowaniu marki, oprócz – nazwijmy to – mądrości biznesowej? Osobowość osób odpowiedzialnych za jej budowanie, ale i osobowości pracowników. Można by uogólnić: kultura organizacyjna firmy.
Dojrzałe emocjonalnie, bardziej świadome siebie i otwarte osoby potrafiły dużo szybciej zrozumieć różne perspektywy, ocenić możliwości i dostrzec szanse rynkowe. Wiedziały, jak ten potencjał może wykorzystać ich zespół, co ewentualnie można zrobić, by poprawić efektywność, motywując ludzi – a nie wyciskając ich jak cytrynę. Potrafiły wyjść ze „swojego pudełka” i spojrzeć szerzej, a fakt, że można coś zrobić inaczej niż dotąd, traktowały jako fantastyczną, rozwojową wiadomość – nie zagrożenie. Te najdojrzalsze widziały w tym szansę na wzniesienie swojej pracy na wyższy poziom, rozumiejąc marketing wartości.
W opozycji do tych osób można postawić takie, które obawiały się jakichkolwiek zmian i traktowały je jak zagrożenie. Podłoże tego lęku bardzo często związane jest z niewspierającymi przekonaniami, niskim poczuciem własnej wartości, niską wiarą w siebie i we własne możliwości, czy trudnymi doświadczeniami życiowymi. Ten temat będziemy rozwijać w kolejnych odsłonach podcastu.
Odczuwam bardzo mocno, że o sukcesie strategii w dużej mierze decyduje to, czy osoby ją tworzące i wdrażające mają pełną świadomość własnych zasobów i ewentualnych ograniczeń, czy kierują nimi raczej podświadome procesy prowadzące na przykład do samoutrudniania i autodeprecjacji lub nadużywania siebie i innych. Kluczowa jest stabilna psychika, a właściwie elastyczność psychiczna osób zarządzających i to, jak te osoby wpływają na ogólną atmosferę w firmie – na jej kulturę organizacyjną.
Analiza transakcyjna w zarządzaniu – dlaczego wybrałam właśnie ten nurt
Dziś, oprócz bycia strategiem, prowadzę fundację edukacyjno-rozwojową i jestem w trakcie nauki w szkole psychoterapii w jednym z nurtów integratywnych – analizie transakcyjnej. Analiza transakcyjna pozwala pracować terapeutycznie, ale jest także szeroko wykorzystywana w zarządzaniu i w rozwoju organizacji, coachingu i rozwoju osobistym.
Jest bardzo obrazowa – w plastyczny, łatwy do wyobrażenia sposób wyjaśnia wiele mechanizmów psychologicznych. Przygotujcie się więc na to, że będę ją bardzo często wykorzystywać w tłumaczeniu różnych zawistości naszego umysłu, decyzji czy zachowań. To, czego możecie się po mnie spodziewać, to nie tyle haseł w stylu „a u mnie to było tak”, ile wyjaśnień w oparciu o konkretne dowody naukowe. Dowody anegdotyczne mogą ilustrować różne teorie, ale ja lubię rozumieć, jak coś działa, z czego to wynika i jak się z tym obchodzić.
Obiecuję, że krok po kroku będziemy oglądać, jak funkcjonujemy w biznesie w zależności od różnych ustawień naszego wewnętrznego ja, sposobu widzenia świata, siebie i innych ludzi – i jak tym świadomie zarządzać, rozwijając w sobie coraz większą dojrzałość biznesową. Moim celem jest pomoc w budowaniu samoswiadomości w obszarze naszego funkcjonowania w życiu zawodowym. Będę Was zachęcać do refleksji nad sobą i do oglądania, gdzie uskuteczniacie strategie polegające raczej na wycofywaniu się i niewykorzystywaniu swojego potencjału, a gdzie przeciwnie – ciśniecie swoje ciało i umysł w imię tak zwanego „sukcesu”, choć jak się przyjrzeć bliżej, często wcale nie o taki rodzaj sukcesu Wam chodzi.
Samoswiadomość to umiejętność odrożnienia tego, na czym Wam zależy i z czym Wam dobrze, od tego, czego świat zewnętrzny od Was wymaga, żebycie pasowali do obrazka – i umiejętność podejmowania decyzji, w którą stronę chcecie iść. Zdrowa optymalizacja nie zawsze będzie dążyła do nieograniczonego wzrostu, a będzie po prostu zbliżeniem się do naszego indywidualnego celu.
VUCA w zarządzaniu – świat się zmienił, a my wciąż szukamy prostych odpowiedzi
Koncepcją, która doskonałe nadaje się do pokazania, dlaczego dojrzałość psychiczna, samoswiadomość i elastyczność psychiczna to dziś kluczowe kompetencje w biznesie, jest koncepcja VUCA. Została upowszechniona na przełomie lat 80. i 90. przez amerykańską armię jako sposób opisu świata po zakończeniu zimnej wojny. Pierwsze wzmianki o VUCA znajdziemy w teorii przywództwa opracowanej przez Warrena Bennisa i Burta Nanusa.
W kolejnych latach koncepcję VUCA zaczęto adaptować w biznesie – szczególnie w obszarach strategii, przywództwa i zarządzania zmianą. Szczególną popularność zdobyła po kryzysie finansowym 2008 roku, a jeszcze bardziej umocniła się po pandemii COVID-19 i w kontekście szybkiego postępu technologicznego, globalizacji i niestabilności geopolitycznej. Dziś VUCA to jedno z kluczowych pojęć w zarządzaniu i rozwoju liderów – jako ramy do zrozumienia, dlaczego klasyczne modele działania, oparte na danych historycznych, już nie wystarczają.
VUCA jako akronim opisuje cechy współczesnego, dynamicznie zmieniającego się świata:
- Volatility (zmienność) – szybkie, nieprzewidywalne zmiany są dziś normą, a ilość danych rośnie wykładniczo, w tempie, za którym nie jesteśmy w stanie nadążyć choćby ze względu na nasze ograniczenia biologiczne.
- Uncertainty (niepewność) – brak jasnych prognoz, trudność w przewidywaniu przyszłości na podstawie przeszłości, między innymi ze względu na wspomnianą szybkość zmian.
- Complexity (złożoność) – wiele powiązanych czynników, trudnych do zrozumienia i kontrolowania, sprawia, że coraz trudniej nam wyciągać wnioski.
- Ambiguity (niejednoznaczność) – brak klarownych odpowiedzi powoduje, że decyzje musimy umieć podejmować bez względu na to, czy mamy pełen obraz sytuacji, czy nie.
W takim świecie tradycyjne podejścia, schematy i przewidywalne strategie często zawodzą. Dlatego właśnie kompetencje osobiste zyskują tak bardzo na znaczeniu.
W świecie zmienności potrzebujemy ludzi, którzy potrafią utrzymać równowagę emocjonalną, nie reagują impulsywnie i zachowują spokój w chaosie. Dojrzałość emocjonalna w pracy pozwala radzić sobie z presją, stresem i stratami – nie tracąc przy tym, co bardzo ważne, zdolności do działania i współpracy.
W warunkach niepewności kluczowa jest umiejętność zauważania swoich reakcji, emocji, przekonań i schematów. Świadomi liderzy i pracownicy podejmują lepsze decyzje, rozumieją wpływ swoich działań na innych, są też bardziej autentyczni i godni zaufania – co daje zespółom oparcie i pozytywnie wpływa na ich możliwości działania.
W świecie złożoności nie ma już jednej właściwej odpowiedzi – trzeba umieć dostosowy wać się do zmieniających się warunków, zmieniać perspektywę, uczyć się na bieżąco. Elastyczność psychiczna pozwala reagować adekwatnie do sytuacji, łączyć logikę z intuicją, rozum z emocjami – a nie kurczowo trzymać się planu, który przestał działać.
Samoswiadomość lidera, elastyczność psychiczna, dojrzałość emocjonalna w pracy – nie dodatki, tylko fundament
Podsumowując to, o czym opowiedziałam w tym odcinku:
- Dojrzałość psychiczna to odporność i stabilność emocjonalna.
- Samoswiadomość to kompas w chaosie.
- Elastyczność psychiczna to zdolność do adaptacji i innowacyjnego myślenia.
To nie dodatki do kompetencji „twardych” ani górnolotne hasła – to już fundament skutecznego działania we współczesnym biznesie.
Jeśli myślisz podobnie, albo przynajmniej dopuszczasz do siebie, że połączenie strategii i psychologii to coś zdecydowanie więcej niż triki psychologiczne zwiększające sprzedaż – zapraszam Cię do wspólnych, niespiesznych rozważań, czym jest dziś dojrzałość w biznesie i jak ją budować. Uprzedzam, że nie pretendujem do roli guru i nie twierdzę, że wiem wszystko. Ale lubię podejście: nie wiem, chcę się dowiedzieć.
W kolejnych odcinkach będziemy wspólnie – pewnie niejednokrotnie z ciekawymi gośćmi – przyglądać się twardym mechanizmom biznesowym i strategicznym oraz tym bardziej „miękkim”, psychologicznym, oglądając, jak wpływają one na sposób, w jaki kształtujemy swoje życie zawodowe.
To chyba tyle tytułem wstępu. Jeśli temat Cię zainteresował – zapraszam do drugiego odcinka!
Pomagam w budowaniu silnych, wyrazistych marek i projektowaniu pozytywnych doświadczeń ich klientów, w każdym punkcie styku z marką. To najlepsza droga do uzyskania stałej przewagi nad konkurencją, zadowolenia klientów i do zwiększenia Twojej sprzedaży.